Przewodnik na półce

Przewodnik na półce

Na rynku księgarskim ukazała się kolejna pozycja przewodnika po Polsce. Nie byłoby w tym nic dziwnego, bowiem corocznie tego typu książek pojawia się u nas kilkaset, gdyby nie dość odmienna formuła, w jakiej zawarto najważniejsze treści o polskich miastach i miejscach godnych zwiedzania. Otóż autor przewodnika jest Niemcem i dedykuje tą książkę obcokrajowcom, którzy odwiedzają nasz kraj. Trzeba przyznać, że postarał się on jak najbardziej wiernie oddać nasz polski charakter i specyfikę narodową, jakże przecież odróżniającą nas od naszych sąsiadów. Sprytnie wplecione w narracje opisy konkretnych sytuacji pozwalają na lepsze poznanie nas przez obcokrajowców i lepsze być może zrozumienie naszej postawy i zachowania. Na przykładzie Warszawy można dowiedzieć się, dlaczego lotnisko na Okęciu jest częścią ogromnego placu budowy i dlaczego Dworzec Centralny wymagał pilnego remontu już dwadzieścia lat temu. Oczywiście wytyka się nam nasze przywary, które trzeba przyznać, powoli się zacierają, ale dalej jednak nam towarzyszą. Jedną z nich jest jeszcze zbyt mała tolerancja na turystów o odmiennym wyglądzie. Daleko nie szukając, można przeczytać oryginalną historię z Podlasia, gdzie kilkunastoosobową wycieczkę czarnoskórych studentów przyjął we wiosce lokalny ksiądz z zestawem do nawracania opętanych. Wydaje się raczej pewnym, że książka odniesie sukces, zarówno na rynku lokalnych jak i zagranicznym, bowiem dziś, w dobie powszechnej komunikacji i przemieszczania się z jednego końca świata na drugi, każdy chce poznać swojego sąsiada.